piątek, 28 października 2016

Gdyby cud mial sie powtorzyc- i sie powtorzył, czyli moje małe porównanie.

Trzy lata temu napisałam post o tym, co bym zmieniła, gdybym miała urodzić drugie dziecko. Z pewnymi rzeczami się zgadzam, z pewnymi nie. Link do posta TU . Prosze najpierw go przeczytać, żeby było wiadomo o co chodzi.
Chciałabym sie teraz do tego ustosunkować, poszczególne punkty zaczne od myślników:
-Kolejna ciąża, kolejne kilogramy i brak konsekwencji, jak sobie obiecywalam więcej ruchu, tak oczywiscie slowa nie dotrzymalam. Chociaz przy Dominiku pewien ruch był obowiązkowy. Sprawa następna, tak samo jak w pierwszej ciąży, prawie dwa trymestry nie miałam chęci zbytnio jeść, pomimo to brzuch miałam olbrzymi i każdy wróżyl mi giganta. Dla laików i mądralińskich: Duży brzuch, nie równa się dużemu dziecku!Nie równa się też nadmiernemu tyciu, ponieważ przytyłam mniej niz z Dominikiem:)
-Na basen nie chodziłam, nie chciało mi się.
-Nadal nie udało mi się rodzić w wodzie, tym razem z powodu oxytocyny i konieczności monitorowania Jaśka.
- Podpaski-DONE! Zwykle sprawdziły się  idealnie
-Ciuchy byle jakie się przydały, śpię w nich nadal:P. I tak wyszłam w piżamie ze szpitala, chociaz w sumie nie pamiętam.
-Gacie czarne bawełniane-DONE! Uwielbiam je i nosze codziennie.
-Fast foody, słodycze- żarlam cały trzeci trymestr i żre nadal. Brak konsekwencji!
- Jasiek ma mnóstwo ubrań i wcale nie żałuje. Wiele dostał, sporo miał z drugiej ręki, troche tylko ja kupiłam, we wszystkich chodził. Dzięki temu że miałam ich dużo, mogłam robić pranie co kilka dni, a ubranka są nie zniszczone i teraz przydadzą sie komus innemu. Pozdrawiam zresztą!
-Sterylizatora nadal nie kupilam, mam butelki, które moge wyparzać w mikrofali. Jedne z firmy MaM, drugie z Difraxa. Obie firmy gorąco polecam.
P.S. Mikrofale miesiąc temu wyrzuciliśmy, także to akurat mniejszy plus, bo i tak w ruch idą garnki haha.
 -Body! temat rzeka i ciągnie się za mną już długo. Chyba zawsze będę popelniała z nimi błędy, tym razem mam ich tyle, że połowa ze spodu leży nie używana, niechcący kupiłam za dużo, bo sporo dostałam. Za to na następne miesiace kupię już przemyslaną liczbę.
-Nadal mam dwa smoki, nadal ciągle je gubie. To już jest tak jak ze skarpetami  znikającymi w pralce.
- Bujaki mam dwa! Jeden niezniszczalny, jeszcze po Donku i innych dzieciaczkach do 9kg. Drugi z firmy Tiny Love 3w1 do 18 kg. Napiszę o nim kiedy indziej ale uwielbiam go i ułatwia mi życie.
- Wózek, też o nim napiszę kiedy indziej ale mamy Greentoma, cały zestaw. Lubię go, chociaż gdybym miała wybór to wybrałabym inny.
Podsumowujac, tym razem nie oszczędzałam na wielu rzeczach, tak jak za pierwszym razem i na pewno popełnilam mniej błędów, oprócz obżarstwa!
Tym razem polecam film Planeta Singli, choc zapewne większość polaków go obejrzała. Jest rewelacyjny!


-